Kochane, daję Wam zawsze powiadomienia na gadu-gadu, naprawdę nie wiem dlaczego do Was nie dochodzą.
Zapiszcie sobie wszystkie moj numer xxxxxx, może wtedy będą dochodzić…
***
UWAGA WĄTEK EROTYCZNY.
-Ligia , zwariuję z tobą ile można się włuczyć po mieście.. – Chris siedział w fotelu i pił piwo.Był dziwnie spokojny i szczęśliwy.
-Dzwoniłeś do mamy? -zapytałam zdejmując kurtkę i wieszając ją w przedpokoju.
Uwielbiałam hotele w Londynie, zawsze były zrobione tak gustownie i dokładnie.Wszystko miało swoje miejsce.Nasz pokój był w kolorze brzoskwini, miejsca przy suficie pomalowano w trochę ciemniejszym odcieniu.przypominał mi pokój w domu.
-Hmmm… tak .. to znaczy nie,ale zadzwonię -powiedział dziwnie wykręcając się.
Spojrzałam się na niego i nie rozumiałam o co mu chodzi.
-Faceci.. – powiedziałam pod nosem i weszłam do toalety.
Wyjęłam mleczko do demakijarzu i usiadłam na fotelu ustawionym naprzeciwko lustra.
Przeglądałam się w nim i nagle w odbiciu zobaczyłam coś świecącego się,leżącego za koszem na brudy.
Wstałam,odsunęłam go i zamarłam na chwilę.
Stringi.I to dziwkarskie stringi ze świecącymi się kryształkami i napisem “Rape me”
Próbowałam przypomnieć sobie, czy wcześniej tam były…
-Nie , napewno nie.. codziennie sprzątają w pokoju..
Zrobiło mi się słabo.Nie dopuszczałam do siebie myśli,że Chris może zdradzać mamę..
Postanowiłam z nim porozmawiać..
Wyszłam z łazienki i stanęłam przy fotelu gdzie siedział.
-Chris.. – zaczęłam , a on odwrócił się z paluszkiem w buzi.
Wyciagnęłam do przodu stringi i patrzałam na niego z pytającym wzrokiem.
-Chyba mi nie powiesz, że to moje- rzuciłam mu je do ręki.
Oglądał je z wystraszonym wzrokiem.
-Ligia, to nie tak jak myślisz… ja naprawdę nie.. – próbował się tłumaczyć
-Nie chcę ciebie słuchać ! jak mogłeś ! wszyscy jesteście tacy sami wiesz ! – krzyczałam i waliłam w niego pięściami.
Złapałam do ręki kurtkę i wybiegłam z pokoju.
-LIGIA ! – wyskoczył na korytarz hotelu w samych boxerkach
-WRACAJ ! JEST PÓŻNO ! WYTŁUMACZĘ CI WSZYSTKO!
-Odwal się ! -odkrzyknęłam mu i przebiegłam po marmurowej posadzce w holu.
Wybrałam numer Toma trzęsącą się ręką.
-Co jest skarbie ? już się za mną stęsniłaś?- spytał radosnym głosem.
-Tom.. błagam przyjedz do mnie, będę czekała pod muzem figur woskowych..proszę..- mówiłam płacząc do słuchawki
-Zaraz będę – jego głos odrazu spoważniał, widocznie się wystraszył i przejął.
Usiadłam pod muzeum i zastanawiałam się co robić.. tak bardzo nie chciałam mówić tego mamie.. tak bardzo nie chciałam jej ranić..
Dlaczego zawsze wszyscy faceci musieli okazać się draniami?! Po każdym bym się mogła tego spodziewać, ale nie po Chrisie..nie po nim.
Ludzie mijali mnie spoglądając ze współczuciem.
-Nie zdążyłam nawet zmyć makijażu,ani się rozebrać. To nawet lepiej..-pomyślałam i wytarłam łzę
Tom przyjechał w niecałe 10 minut.
Podbiegł do mnie i mocno przytulił..
-Co się stało? – powiedział i patrzał na mnie wyczekując na odpowiedź.
-Ktoś cię skrzywdził?- zapytał dotykając mnie po policzku.
-Nie mam gdzie nocować.. nie wiem co robić.. – powiedziałam przez łzy.
-Chodź, opowiesz mi wszystko u mnie – przytulił mnie w pasie i zaprowadził do samochodu.
W drodze siedziałam cicho skulona w jego ramionach pochlipując..
-Wszystko będzie dobrze.. – pocieszał mnie kiedy usłyszał co się stało.
-Może on naprawdę nie zdradził mamy..? – spytał szukając rozwiązania.
Wchodziliśmy po schodach do jego apartamentu.Mieszkał w o wiele większym hotelu.
Wchodząc poczułam zapach lawendy i cynamonu.Na szczęście mieszkał sam, każdy z chłopaków miał osobny apartament, tylko Bill mieszkał z dziewczyną.
Usiadłam na kanapie łapiąc się za kolana.
-Może naprawdę nie wiem.. wypadły sprzątaczce? – zapytał głaszcząc mnie po głowie.
Położyłam się mu na kolanach i patrzałam w sufit.
-Sama już nie wiem.. ale w jednej sekundzie popsuł sobie u mnie całą reputację..
-Zobacz, może napisał,albo zadzwonił.. – powiedział Tom i podał mi komórkę.
Była wyciszona,ale na ekranie migotała koperta.
Przeczytałam smsa na głos.
“Ligia, przyszli do mnie koledzy i przyprowadzili dwie striptizerki.To było dla jaj, nie zdradziłem mamy przysięgam.Kocham tylko ją i tylko ciebie.. wróć czekam”
Nie wiedziałam czy kłamie, czy mówi prawdę, ale zaczęłam mu powoli wierzyć.
“Udowodnij” napisałam i wysłałam.
-Zdaje mi się,że nie kłamie – powiedział Tom opierając się o poduszkę.
-Skąd taka pewność..? – szepnęłam i odebrałam smsa.
“Zadzwoń do mamy i jej to powiedź. I się zastanów czy zdradzając ją bym ci na to pozwolił”- odpisał
-Napewno nie kłamie.. – powtórzył Tom.
-Chyba masz rację.. – odpisałam Chrisowi ,że zostaję na noc u Toma i żeby się nie martwił.
Porozmawialiśmy trochę i uspokoiłam się całkowicie.Tom dał mi swoją koszulkę do spania, przebrałam się i wykąpałam.
-Jestem strasznie zmęczona.. – powiedziałam i rzuciłam się na łóżko przykrywając kołdrą.
-No to ciekawe gdzie ja będę spał.. – spojrzał na mnie wymownie.
Przesunęłam się i pociągnęłam go w moją stronę.
-Ze mną – zamruczałam mu do ucha i pocałowałam w usta.
-Ok, nie ma sprawy – zaśmiał się i oddał mi pocałunek.Uwielbiałam jego usta, zwinny język.. smakował pomarańczami, które uwielbiam.Nie wiem jak to robił, ale jego usta były takie aksamitne, że chciało się być wiecznie do nich przyklejonym..
Całował mocno i łapczywie,jego ręce wędrowały pod moją koszulkę.Były zwinne, przesuwały się delikatnie z dołu w górę rozpinając stanik.Przewróciłam go i miałam teraz jego pod sobą.Byłam górą.
Jednym ruchem ściągnęłam z niego koszulkę i delikatnie wędrowałam ustami po umięśnionym brzuchu.
-mhmm.. – zajęczał z rozkoszy, kiedy moje usta dojechały do rozporka.Odpięłam go i odrazu zauważyłam jak bardzo był podniecony tym co się działo.
Przewrócił mnie pod siebie i zdjął ze mnie bluzkę.przybliżył usta do piersi i bawił się nimi całując wszystko do okoła omijając sutki.Wrzałam cała z podniecenia..jęczałam głośno i powtrzałam jego imie..
Jego ręce powędrowały do majtek, bawiąc się ich gumką uderzał lekko o moje ciało.Ja w tym czasie pozbyłam się jego spodni i także bawiłam się majtkami.Jego boxerki doprowadzały mnie do szaleństwa, uwielbiałam właśnie taką bieliznę.
Walczyłam chwilę z przełamaniem w sobie bariery strachu i lęku przed tym co miało nastąpić.
-Kocham cię – szepnął mi do ucha i wyjął z szuflady prezerwatywę.Szybko nałożył ją na siebie i rozszeżył mi nogi.Podłożył pod plecy poduszkę i całując w szyję wszedł we mnie..
Jęknęłam głośno i przywarłam do jego ust , gryząc z podniecenie wargi.
Mocniejszymi ruchami poruszał się we mnie wędrując językiem po szyji, brzuchu , piersiach..
Tej nocy przeżyłam najwspanialszy sex w moim życiu.Trwał ponad dwie godziny.. delektowaliśmy się sobą powoli, nie nudziliśmy się.Poznawaliśmy siebie na nowo.. wtedy zrozumiałam ,że tak naprawdę to straciłam pare miesięcy bez miłości, bo tak naprawdę to tylko z Tomem czułam się dobrze i swobodnie.. tylko przy nim nie wstydziłam się chodzić nago i tańczyć przy zapalonym świetle.
Mogłam to z nim robić w samochodzie, kiblu w mcdonalnie i w tramwaju..Mógł robić z moim ciałem co zechciał.. każdy jego dotyk przyprawiał mnie o dreszcze i radość.