Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


Ała

Evka spojżała na Bill zabujczą miną po czym stwierdziła równie spokojnie:
- No wiesz, mnie w porównaniu do Ciebie nie dymał stary mops bez jednego jądra. – … i uśmiechnęła się ironicznie.
- Śmieszne jak drzwi do lasu. – powiedział Bill i usiadł na łóżku.
Cała reszta miała niezłą pompe z kłutni tych dwuch przygłupów. Niby Bill próbował się nie odzywać, ale Evka nie dawała za wygraną.
- I co odjęło Ci mowę, a może kretką do oczu żeś się udław… – przerwała w połowie bo Bill się wtrącił.
- Przestaniesz mnie wkurzać ?
No i zapdła cisza. Niestety przerwał ją rozbawiony Guciu, który wybuchł śmiechem. Z tej perspektywy to nawet ja nie wiem z czego on piał przeciesz to co Bill i Evka odpierdalają jest wręcz żałosne.
- Dobra dajcie se już spokój. – powiedział skacowany Georg po czym wyszedł z pokoju i poszedł w swoją strone.
Evka za to nadal próbowała wyprowadzić Billa z równowagi i gapiła mu się natrętnie w oczy z głupawym bananem na mordzie. Chudy udawał, że go to nie rusza lecz wszyscy dobrze wiedzieli, że prędziej czy puźniej wybuchnie i obije Evce dupe. Kojonkoska (czyt. Evka) dla ułatwienia sprawy zaczeła go jeszcze głupkowato szturchać w głowe.
- Kurwa!! – krzyknoł Bill i machnoł ręką zachaczając się przy rym o łańcuszek Evki.
Nikt nie wiedziałć co się stało bo było słychac tylko trzask pękającego plastiku i płaczącego Billa.
- Co się stało ? – spytała rozczulona Karina, a Bill nie potrafił wydobyć z siebie żadnego słowa tylko pokazał jej prawą rękę.
Niestety dziewczyna (a może chłopak) nie łapała o co biega i spytała ponownie:
- Ale co się stało ?
W rozmowe wtrąciła się Evka i uświadomiła Karine, że…
- Złamał mu się paznokieć, ślepa jesteś ?!
Bill podniusł łapkę, przetarł ślepka, wzioł głęboki oddech i powiedział do Evki.
- Jus Cie nie lupie, ić spać na dzewo! – po czym pokazał jej fuckersa.
Zdumiona tym zachowaniem Evka chyciła go za włosy, pociągła po czym powiedziała ironicznie:
- Ide, spieldalaj! – … I żeczywiście wyszła.
W pokoju zapadła cisza, Tom dla rozluźnienia atmosfery włączył TV. Oczywiście odrazu włączył na jego ulubiony kanał “Bolsat” i krzyknoł ze zdumieniem i dumą w głosie.
- Bill patrz! Twoja ulubiona reklama proszku do prania!
Bill szybko zerwał się na nogi i usiadł blisko kineskopu po czym skupił się na oglądaniu ów reklamy. Wszyscy odetchneli z ulgą bo nie musieli już słuchać biadolenia i użalania się nad złamanym tipsem Billa. Niby wszystko było dobrze dopuki reklamówka sie nie skończyła i Bill zaś nie popadł w kompleks.
- Mój paznokieć, jak ja teraz wyjdę na ulicę?! – gadał sam do siebie i biegał dookoła telewizora.
Karina przypomniała sobie tę akcjię z łazienki. Przeciesz Evka jak walła go w głowę to mu przeszlo może teraz też tak trzeba. Podeszła więc do Billa, powiedziała:
- Billuś spójż na mnie… – po czym wyjebała mu w głowę.
Bill stanoł jak wryty, podrapał się po głowie, wyciągnoł komórkę z kieszeni i jakby nigdy nic zamówił pizze. (O_o) Gustav znów wybuchł śmiechem, Tom był dumny z brata, a Karina miała już chyba dość tych idiotów więc wyszła z pokoju w poszukiwaniu Evki.

***

Znalazła ją na pierwszym piętrze, siedziała na ławce i słuchała MP4. Podeszła do niej ostrożnie, tak żeby jej nie zaóważyła i…
- BU!! – wrzasła i popchła Kojonkoską, która poleciał na zol jak długa.
Wstała szybko i z mordą do Kariny:
- Ty jesteś taka pojebana na prawdę, czy Ci za to płacą !!?
Karina chyba troszkę się speszyła i powiedziała cihco tak żeby Evka nie usłyszała.
- Sama jesteś pojebana. – po czym wróciła na górę do chłopaków.
To co zobaczyła nie było zbyt miłe dla oka. Tom, Bill i Gucio leżeli na wyrku z gołymi klatami i wpieprzali wielką, pachnącą pizze. Pewnie miała wielką ochotę tam wskoczć i wyżreć to cudo lecz golizna bliźniaków odstrasza. Po chwili Tom zapytał:
- Chcesz kawałek ?
Karinie aż zaświeciały się oczy i poleciała ślina po czym powiedziała z euforią w głosie.
- No!
- Nie dam Ci. – stwierdził starszy Kaulitz po czym bez żadnych wyżutów sumienia wsunoł ostatni kawałek pizzy.
Wkurzona na maksa Karina podeszła do Toma i zaczeła okładać go plaskaczami.
- Ała, ochujałaś ?! – spytał i osłonił się rękoma.
- Wpierdoliłeś mój kawałek pizzy!! – krzykła i zmęczona usiadła na ziemi.
CDN
No xD Coś tam naskrobałam xD Nie zawiele, ale jest xD I robimy fale xD
A to co ?! Tampon mi wyleciał!
O! Mlecyk wzbija się na niebiosach!
Obadajta! Tom strzelił klona x

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.