Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


Gustav

Gustav: Tom Ty zboczeńcu, miałeś nie dymac ledwo co poznanych lasek!
Lecz Tom nic se stego nie robił i dalej leżal zadkiem na wyrku oglądając TV. Po chwili beztroskiego leżenia do góry fiutem coś musiało się stać. Oczywiście do pokoju wlazł jakiś natrętny reporter z dyktafonem i zaczoł zadawać pytania. Najgorsze było to, że nikomu nie chciało się na nie odpowiadać, a Bill znów dostał ataku głubawki.
- Więc chłopcy powiedzcie jak mija wasza trasa koncertowa? – spytał natrętny koleś.
Bill spojżał na niego jak na rozjechanego na aswaldzie żółwia i…
- Mija jak w łóżku z otyłą dziwką. – odparł po czym bez niczego wsadził palec do nosa i zaczoł w nim grzebać, a wszyscy wiemy, że to co wygrzebał to zjadł.
Reportr nie był chyba przyzwyczajony do takich widoków więc zamilkł. Wszyscy siedzieli i nic nie mówiil lecz nagle tę ciszę przerwała wbiegająca do pokoju Evka z Georgiem.
- Tom ty szmato patrz co Twój pusty kolega ze mną zrobił! – mówiąc to pokazała palcem na ubrudzoną z czegoś zielonego bluzę.
- Co zrobił ? – spytał dla pewności Tom.
Evka spojżała na niego zabujczym spojżeniem, rozpieła zamek, ściągła ów bluzę po czym wytarła maź o facjatę Toma.
- Ot co! Zerzygał się na mnie!! – wrzasneła.
Wszyscy zazceli lać, a szczęśliwy Bill zaczoł zlizywać z Toma nieprzetrawione wydzieliny Georga. Reporter nie wytrzymał i spytał jeszcze spokojnie.
- Czy wy jesteście zrównoważeni psychicznie ?
- Nie. – stwierdziła wkurzona na maxa Evka i wypchała nudziarza za drzwi po czym wróciła do opieprzania Toma.
- Dla czego się po mnie drzesz przecież to nie ja się zerzygałem tylko Georg!?
- Gówno mnie to obchodzi! – powiedziała i wyrwała Tomowi bluze po czym znów ją na niego rzuciła i wyszła z pokoju.
Zapadła cisza. To, że Bill zaś dostał głupawy nie było zbyt normalnie ponieważ zlizywał rzygowiny z bluzy Evki i oblizywał się smakowicie. Nikt nic na to nie mówił bo przyzwyczajeni, ale smrodu nie dało się wytrzymać! Po jakichś 10 minutach Tom powiedział:
- Chłopie weś idź z tą szmatką gdzieś indziej bo naprawde zara ja się zerzygam!
Bill z przerażeniem w oczach posłuchał brata i wyszedł do innego pomieszczenia, ale przed tym dał mu jeszcze soczystego buziaka. Zniesamoczony Tom zaczoł się ocierać o wszystko możliwe i wrzeszczeć jak głupi.
- Fuj! Śmierdze, śmierdze, śmierdze jak Tola z Beoelgie dwa siedem!
Po chwili podeszedł do Gustava i wytarł śmierdzącą śline Billa o jego nową – pomarańczową czapeczkę. Gustav popadł poprostu w szał i zaczoł okładać Toma plaskaczami, a to, że jest od niego o jakieś 17 ka gie cięższy przewrócił go bez problemu na niczego niespodziewającą się Karinę. To, że się przestraszyła i zaczęła szarpać zaczynało troche dziwnie wyglądać z perspektywy Gucjana, więc rozpoczoł bunt.
- Tom Ty zboczeńcu, miałeś nie dymac ledwo co poznanych lasek! – krzyknoł i podniusł wykończonego Toma za bluzkę do góry.
Niestety nie pomyślał nad tym, że Tom nosi za duże ubrania więc gdy tylko go podniusł Kaulitz wysunoł się z bluzki i pół goły ponownie spadł na przerażoną Karinę. Na ich nieszczęście do pokoju w tym samym czasie weszedł wkurzony menager. Osiniaczony Tom podniusł głowe do góry by spojżeć kto to lecz specjalnie się nie przejoł i ponownie ułożył głowę na wypukłej części ciała dziewczyny.
- Tom, cholera co Ty robisz ? – spytał zniesamoczony menager.
Tom spojżał na niego spod czapki, machnoł ręką i… Zasnoł ? Karina nie wiedziała co ma robić popadła w panikę lecz nie ruszała się bo widocznie nie chciała go budzić (ach miłość). W tym samym momęcie wrócił Bill. Gdy zobaczył śpiącego Toma, ubzdurał se, że Karina molestuje go i rzucił się na nią z pięściami i śmierdzącym oddechem.
- Nie molestuj mojego brata, on jest delikatny!!! – krzyknoł i zaczoł przytulać półżywego Toma.
Mr. Dred nie wiedział o co chodzi i chyba nie miał specjalnego zamiaru dowiedzieć się bo na te wszystkie wrzaski i przytulanki powiedział tak:
- Lubię naleśniki! – po czym dalej kimał czy mdlał, sama nie wiem.
Nikt nie wiedział dla czego, ale Bill zaczoł nagle okazywać swój instynkt matczyny i gadać od rzeczy.
- Tomuś, moje Ty słoneczko odezwij się do braciszka, braciszek tak bardzo Cię kocha!
Po tym co powiedział Bill pan menager chyba stracił cierpliwość i zaczoł okazywać swoją prawdziwą stronę.
- Dobra dzieciarnia, koniec przytulania i innych dupereli o dwudziestej rozpoczyna się gala Mtv, więc o dziewiętnastej macie być odstrzeleni, wypachnieni i co kieruje do Billa umyci!! – stwierdził z wielką powagą i szybko wyszedł.
Gustav miał już widocznie dość głupiego zachowania bliźniaków więc postanowił wziąść sprawę w swoje ręce. Na początek zabrał się za Billa. Wzioł do ręki porcelanowy talerz po czym zawołał Billa …
- Bill! – … i rozbił mu go na głowie.
Bill odrazu odzyskał przytomność i chyba poczuł swój własny smród.
- Fuj, co tak śmierdzi rzygowinami ? – spytał Gustava.
- Lepiej żebyś nie wiedział. – stwierdził, poklepał kumpla po ramieniu i skierował do łazienki.
Gdy uporał się już z Billem nadszedł czas na coś o wiele gorszego… Toma!
CDN
Boże! Wreszcie to napisałam! Nie zbyt się trzyma kupy, ale ważne, że coś tam jest xD
Billuś patrz, ten pan chyba mnie lubi!
Bill[myśli]: Dla czego oni zawsze kamerują mojego ciulika ?
Obadajcie, Bill zrobił tu taką pozę jak Jezus na obrazku w domu mojej babci O_o
Ja się stym zgadzam w 100 %!
Ludzie nowa generacja! 50 grosz już niedługo w Twoim kiosku!

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.