Wczoraj… Byłby świetny dzień, gdyby nie Śmierć… Śmierć… Miałabym dobry humor, gdyby nie Śmierć… Smutek, rozpacz… Tyle mi teraz pozostaje…
Po tej okropnej wiadomości poszliśmy do Kościoła… Długo się modliliśmy… w czwórkę mieliśmy takie zrąbane humory… A na początku było tak fajnie… A było po 22… Przyszłam do domu po 23 i rozkleiłam się… Namówiłam mamę i poszłyśmy do Kościoła… Przy grocie wraz z kupą innych ludzi odmawialiśmy różaniec… Przy grocie stałam najbliżej… Byłam tam pierwsza… Oczywiście tam się rozkleiłam… żal… ból… Modlitwa… tyle jest w moim sercu… No, może prawie tylko tyle
.
Zaraz się rozryczę… ;( Bożżżżeeee… ! wczoraj tyle rzeczy się dla mnie skończyło… nawet sobie tego nie wyobrażacie… 3majcie się ludy… pozdrawiam all
Komentarze [7]