Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


Archive for Marzec 8th, 2010

Bill Tom Bill

poniedziałek, Marzec 8th, 2010

#Bill#
Pomyslalem, że móglbym pokazać im wszystkim conieco mojego boskiego cialka! O tak, zrobie striptiz! Te piszczące panienki i blysk reflektorów! Ci zazdrośni faceci i kasa, którą wkladają ci za gumkę od majtek! To jest życie! Odrazu wiąlem się do roboty i wyciąglem z torby Georga fajne, czerwone majtki z banankiem na przodzie. Ależ one sexowne! Szybko ściąglem bluzkę, spodnie, majtki i wlożylem na siebie ów sexowne stringusie! Gdy skończylem już zakladać na siebie kostjum szybko wyciąglem moją kosmetyczkę z torebki i zaczolem podmalowywać sobie moje piękne oczka. Gdy skończylem już kwestie wizualną sięgnąlem pod mój fotel i wyciąglem z pod niego syrenę alarmową, taką jak ze Krzyka. Wziąlem wielki wdech i krzyklem najglośniej jak potrafilem:
- Ludzie wstawać! Najleprzy pokaz striptizu w zasięgu 10 metrów od waszych zadków!
Wszyscy odrazu podnieśli baniaki do góry i skierowali lookalki na mnie. Ja szybko puścilem jakąś romantyczną muzę. Tę z Titanica. Już chcialem zacząć machać moim boskim zadeczkiem gdy nagle uslyszalem:
- Uuuu!! Weźcie go z obiegu bo się zrzygam wprost na Toma!
Okazalo się, że to glupia Evka, która chyba oderwala się od namiętnego sluchania Blog 27! Tom oczywiście zaraz zaczol się buntować:
- Jesus Bill przestań nie chce być obrzygany przez tę wieśniarę!
Powiedzial, wstal, podeszedl do mnie i zakryl moją piękną klatę swoją bluzą. Gdy tylko zeszlem z widoku i usiadlem na swoim miejscu odrazu Frania i Kinga zaczęly wrzeszczeć jak glupie.
- Rozbieraj się pieprzony dredzie! – Krzyknęla Frania.
- Do majtek! – Potem wydarla się Kinga.
- Chce zobaczyć coś więcej niż klatę Billa! – I zaś Frania.
Tom jak to Tom oczywiście odrazu zaczol sie lansować i gadać jak skończony idiota:
- Ależ drogie panie ja wiem, że jestem cudowny i moje cialo dziala na was jak narkotyk, ale tu są male dzieci! – Stwierdzil i zrobil glupi uklonik.
Jak one mogly ? Mnie cudownego Billa wygwizdali, a temu lamusowi by do dupy weszly! Po chwili uslyszalem glos Evki.
- Co masz na myśli mówiąc “dzieci” ?? – Spytala z ciekawością w glosie.
Tom podeszedl szpanersko do Evki, zrobil glupią minę, machnol jej tylkiem przed nosem i powiedzial:
- A co ??
Evka oczywiście odrazu zaczęla się pluć i nagadywać Tomowi ile wlezie.
- Co ty se kurwa myślisz, że będziesz mi kurwa zadkiem przed oczami machal ?! Weś się palój!
- A co masz coś do mojego tyleczka ? – Spytal z ironią w glosie, a Evka wybuchla glośnym śmiechem po czym powiedziala:
- Do twojej dupy mam kurwa więcej niż do babki z WF, która codziennie każe mi biegać po 5 kólek!
- Czyli co nie jaram cię ? – Spytal zdziwiony, a Evka już totalnie odleciala brechtem. Phi! Kto by nie odlecial ?! Ja to bym osobiście puścil pawia na Toma i wytarl se usta jego zielono-sikowatą bluzką ze pod śmietnika! Gdzieś po 5 minutach poczulem, że coś mnie zaczyna żolądek boleć. Nachylilem się nad Georgiem i… Wyrzygalem się wprost na jego spodnie! On oczywiście odrazu zaczol się szarpać i wrzeszczeć jak glupi, a ja moglem odetchnąć z ulgą w żolądasie i usiadlem na swoje miejsce.

#Tom#
Ale byly jaja. Bill schawtowal się wprost na spodnie Georga! Fuj, jebalo jakimiś … No nawet nie umiem tego opisać. No z resztą mniejsza z tym. Najleprze bylo to jak Georg zacząl wrzeszczeć i pluć się, wtedy to poprostu myślalem, że wyskoczę z okna ze śmiechu.
- Kurwa Bill fiuta Ci wyrwe jak zarz tego nie zliżesz ze mnie! – wrzasnol Georg i zaczol tupać.
- Nic nie będe lizal! – stwierdzil speszony Bill i zacząol udawać, że czyta “Prażoną kukurydze”, ale przeciesz wszyscy dobrze wiemy, że Bill czytać nie potrafi. No nie oszukujmy się ludzie. Gdy Bill i Georg skończyli klucić się o chawt ja cudowny Tom usiadlem tam gdzie siedzialem i zaczolem przeglądać jakieś pisma od Georga. Na okladce byla taka dziwna pani bez bluzeczki. Nie wiem o co w tym chodzi… No, ale dobra może Wy wiecie. No więc gdy tak przeglądalem ów dziwne pisemka podeszedl do mnie caly zarzygany Georg i powiedzial:
- Weś coś powiec twojemu bratu bo zabije go uszkadzając przy tym ciebie!
- To nie jest mój brat widzisz gdzieś podobieństwo ? – spytalem i wrócilem do czytania, a raczej oglądania ladnych pań lecz Georg nie dawal za wygraną i dalej zawracal mi kutasa glupimi docinkami.
- Ja ci dobrze radze weś mu coś powiec! – stwierdzil i trzepnąl swoimi kudlami przy czym polecialo na mnie troche dziwnych, bialych kropeczek.
- A co ja mam mu powiedzieć ? Żeby wreszcie kupil sobie dezodorant bo śmierdzi od niego śledziami ? – spytalem i podrapalem się energicznie po glowie.
- Nie wiem, mam to w odbycie. – powiedzial zalamany i poszedl w strone kibelka.
Boże o co mu chodzilo ? Czy to moja wina, że Bill puścil na niego pawia i nawet “SORRY” nie powiedzial ? Czy to moja wina, że Bill poprostu ma downa ? Czy to moja wina, że ma tylko jedno jajko ? Moja, moja, MOJA! Nie… Evki. No wlaśnie, więc czemu on się do mnie czepia ? Glupi zlamas. No, ale dobra już koniec wyzywania idiotów bo od tego nie jestem ja.

***

#Bill#
Achh… No wreszcie na miejscu! Już koniec durnego siedzenia w tym śmierdzącym samolocie. Teraz tylko opalanie się na plaży i rwanie jakiś fajnych kolesi… Ekhem to znaczy fajne laski ;) Gdy już wszyscy wylazliśmy z samolotu i chyciliśmy swoje torby Gustav wymyślil glupie zawody:
- Dobra cioty, robimy wyścigi! – stwierdzil i klepnol mnie w ramie.
- Nie będe się ścigal, chyba cię pojebalo. – powiedzialem na luziku i wlożylem moje nowe pingle “a’la Paris Hilfon”, a Gustav pobiegl zawracać dupe Tomowi. Nie pamiętam specjalnie co on tam do niego pierdolil bo zobaczylem, że w naszą stronę idzie jakiś stary staruch. Nie żeby mi się podobal, no co Wy ? Mial ślniącą glace i krótkie hawajskie spodenki. Nie powiem nic bo bluzce bo jej nie mial … O_o Podeszedl do nas i powiedzial:
- Witam was. Jestem waszym nowym przewodnikiem po bajecznych wyspach Meladiwach!
Jakim znów nowym ? A czy byl w ogóle jakiś stary ? Jesus ludzie to już w ogóle nie myślą o czym mówią. No, ale dobra może ten koleś w żeczywistości nie jest taki glupi na jakiego się wydaje. No mam taką nadzieje.
- Ja jestem Mirek, a to moja mlodsza asystętka Karolina. – Stwierdzil i zza jego pleców ukazala nam się dziewczyna. Poprostu dziewczyna. Calkiem ladna, nie brzydka i takie tam inne popierdólki. Najbardziej wkurwilo mnie to, że z każdym się przywitala z wyjątkiem mnie ! Co za krowa ! No nie ja tak tego nie zostawię !
- Hej, a ze mną się nie przywitasz ?! – spytalem się wkurzony i stuklęm ją palcem w plecy, a ona odwrócila się nie chętnie i powiedziala:
- A no fakt jeszczy ty. Nie zaóważylam cię, myślalam, że to jakiś zwiędly krzaczek.
Co ?! Przepraszam co ta mala malpa powiedziala ?! “Zwiedly krzak” ? Ja, ja i zwiędly krzak !? No przeciesz to nie dopuszczalne, ze takie obelgi powinni do paki wsadzać! Obużylem się i nie będę dalej opowiadal…
CDN
No mialo być dluższe, ale tak mnie popędzacie, że nie dalo rady XD
Fotki dam puzniej bo teraz nie mam czasu.