Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


Archive for Kwiecień, 2010

Grucha: Bill, ale ja muszę kupe!

czwartek, Kwiecień 29th, 2010

Był to ciepły lipcowy poranek, miłość i harmonia w domu Kaulitzów jak zwykle nie znała granic.
- BILL ty obślizgła poczwaro, won z kibla! – krzyknoł pół nagi Tom, stojący przed drzwiami do WC.
- Czekaj muszę się pomalować. – oznajmił spokojnie Bill po czym wrócił do swojego zajęcia.
- Jak zaraz stamtąd nie wyjdziesz to ci tę kredkę w ciulika wepchnę!! – stwierdził “delikatnie” Tomuś i kopnoł kościstym przeszczepem w stare, kruche drzwi od chaźla.
Chwilę po tym zdażeniu ktoś zapukał do drzwi wejściowych.
- Tom otwórz! – rozkazał Bill.
- Nie, jestem w samych majtkach! – odparł “Frędzel” po czym i tak poszedł je otworzyć.
Gdy to zrobił zastnał za nimi Gruchę. Niby nic takiego, ale miała min jakby się jej majtki do dupy wżynały.
- Coś się stało ? – spytał zmartwiony i poprawił sobie bokserki na tyłku.
Gruszka zrobiła bez słowa krok w tył i…
Bekła Tomowi prosto w twarz. Biedy “Frędzel” aż się skrzywił.
- Schuuuulzzz!! – krzyknęła uszczęśliwiona Gruszka.
- Fuj, co ty jadłaś ?
- To beknięcie odbiło mi się na skutek ujżenia twojej ułomnej klaty i tych żółto-wyblakłych slipek! – stwierdziła.
- To nie są slipki tylko bokserki! – zaprzeczył Tom i zrobił dwa kroki w tył.
- Dobra mam to w dupie, teraz się przesuń bo muszę kupe… – wymruczała szybko i wparowała Billowie do łazienki.
- Aaaa! – wrzasnoł nagi “Farbi” i zakrył się szybko “Panią Domu”, którą zawsze czyta przebywając nago w kiblu.
- Fuuuj, ogól się Bill! – wrzasnęła Grucha i zaczerwieniła się jak burak.
Zaskoczony Kaulitz powiedział szybko bez zastanowienia…
- Goliłem się w zeszłym tygodniu!
… I spojżał ukradkiem pod gazetę.
- Możesz już sobie pujść ? – spytał zirytowany po upłynięciu krótkiej chwili.
Grucha niestety nic nie usłyszała bo zaćmiły ją “widoki”.
- No wypad!! – pisknoł konieco Bill i wypchał (bez skojażeń) Gruszkę za drzwi.
Gdy znalazła się już na przedpokoju z wrażenia aż se bekla po czym usiadła na ziemi. Chwilę puźniej przypomniało jej się po co w ogóle przyszła do Kaulitzów.
- Bill, ale ja muszę kupe!

REAKTYWEJSZYN TH

wtorek, Kwiecień 20th, 2010

WSZYSTKO OD NOWA. WCZORAJ JAK ZASYPIAŁAM PRZYPOMNIAŁAM SOBIE O MOIM STARYM, POTRZCIWYM OPOWIADANIU LECZ DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE ONO JEST BEZSENSU. POSTANOWIŁAM, ŻE WSZYSTKO ZACZNĘ OD NOWA, CAŁE OPOWIADANIE. BĘDZIE 10 RAZY ŚMIESZNIEJSZE, LEPRZE I WSZYTKO, WSZYSTKO… TEGO XD NO BĘDZIE LEPRZE. NIESTETY DZISIAJ NIE NAPISZĘ PIERWSZEJ CZĘŚCI LECZ ZANCZNĘ JĄ PISAĆ NA KARTCĘ I W WOLNEJ CHWILI PRZPISZĘ NA BLOGA. MAM NADZIEJE, ŻE NIE WSZYSCY O MNIE ZAPOMNIELI :) GŁOWNYMI BOHATERAMI BĘDĄ OCZYWIŚCIE TOKIO HOTEL I MOIE TRZY NAJLEPSIEJSZE KUMPELKI: KINGA, GRUCHA I DOMINIKA. NIE MUSICIE SIĘ MARTWIĆ NIE BĘDZIE ŻADNYCH GŁUPICH ROMANSÓW ANI NIC XD BĘDZIE ZWAŁA NA MAXXXXA XD

Bida

sobota, Kwiecień 17th, 2010

No więc… Przez najbliższy czas nowych notek nie będzie ponieważ znów nie mam komputera, a psy przegryzły kabel od internetu. Bida nie ? Postaram się czasem wchodzić na bloga i napisać coś na chacie, ale dość żadko. Przykro mi :( Pozdro 4 all :*

Gustav

piątek, Kwiecień 9th, 2010

Gustav: Tom Ty zboczeńcu, miałeś nie dymac ledwo co poznanych lasek!
Lecz Tom nic se stego nie robił i dalej leżal zadkiem na wyrku oglądając TV. Po chwili beztroskiego leżenia do góry fiutem coś musiało się stać. Oczywiście do pokoju wlazł jakiś natrętny reporter z dyktafonem i zaczoł zadawać pytania. Najgorsze było to, że nikomu nie chciało się na nie odpowiadać, a Bill znów dostał ataku głubawki.
- Więc chłopcy powiedzcie jak mija wasza trasa koncertowa? – spytał natrętny koleś.
Bill spojżał na niego jak na rozjechanego na aswaldzie żółwia i…
- Mija jak w łóżku z otyłą dziwką. – odparł po czym bez niczego wsadził palec do nosa i zaczoł w nim grzebać, a wszyscy wiemy, że to co wygrzebał to zjadł.
Reportr nie był chyba przyzwyczajony do takich widoków więc zamilkł. Wszyscy siedzieli i nic nie mówiil lecz nagle tę ciszę przerwała wbiegająca do pokoju Evka z Georgiem.
- Tom ty szmato patrz co Twój pusty kolega ze mną zrobił! – mówiąc to pokazała palcem na ubrudzoną z czegoś zielonego bluzę.
- Co zrobił ? – spytał dla pewności Tom.
Evka spojżała na niego zabujczym spojżeniem, rozpieła zamek, ściągła ów bluzę po czym wytarła maź o facjatę Toma.
- Ot co! Zerzygał się na mnie!! – wrzasneła.
Wszyscy zazceli lać, a szczęśliwy Bill zaczoł zlizywać z Toma nieprzetrawione wydzieliny Georga. Reporter nie wytrzymał i spytał jeszcze spokojnie.
- Czy wy jesteście zrównoważeni psychicznie ?
- Nie. – stwierdziła wkurzona na maxa Evka i wypchała nudziarza za drzwi po czym wróciła do opieprzania Toma.
- Dla czego się po mnie drzesz przecież to nie ja się zerzygałem tylko Georg!?
- Gówno mnie to obchodzi! – powiedziała i wyrwała Tomowi bluze po czym znów ją na niego rzuciła i wyszła z pokoju.
Zapadła cisza. To, że Bill zaś dostał głupawy nie było zbyt normalnie ponieważ zlizywał rzygowiny z bluzy Evki i oblizywał się smakowicie. Nikt nic na to nie mówił bo przyzwyczajeni, ale smrodu nie dało się wytrzymać! Po jakichś 10 minutach Tom powiedział:
- Chłopie weś idź z tą szmatką gdzieś indziej bo naprawde zara ja się zerzygam!
Bill z przerażeniem w oczach posłuchał brata i wyszedł do innego pomieszczenia, ale przed tym dał mu jeszcze soczystego buziaka. Zniesamoczony Tom zaczoł się ocierać o wszystko możliwe i wrzeszczeć jak głupi.
- Fuj! Śmierdze, śmierdze, śmierdze jak Tola z Beoelgie dwa siedem!
Po chwili podeszedł do Gustava i wytarł śmierdzącą śline Billa o jego nową – pomarańczową czapeczkę. Gustav popadł poprostu w szał i zaczoł okładać Toma plaskaczami, a to, że jest od niego o jakieś 17 ka gie cięższy przewrócił go bez problemu na niczego niespodziewającą się Karinę. To, że się przestraszyła i zaczęła szarpać zaczynało troche dziwnie wyglądać z perspektywy Gucjana, więc rozpoczoł bunt.
- Tom Ty zboczeńcu, miałeś nie dymac ledwo co poznanych lasek! – krzyknoł i podniusł wykończonego Toma za bluzkę do góry.
Niestety nie pomyślał nad tym, że Tom nosi za duże ubrania więc gdy tylko go podniusł Kaulitz wysunoł się z bluzki i pół goły ponownie spadł na przerażoną Karinę. Na ich nieszczęście do pokoju w tym samym czasie weszedł wkurzony menager. Osiniaczony Tom podniusł głowe do góry by spojżeć kto to lecz specjalnie się nie przejoł i ponownie ułożył głowę na wypukłej części ciała dziewczyny.
- Tom, cholera co Ty robisz ? – spytał zniesamoczony menager.
Tom spojżał na niego spod czapki, machnoł ręką i… Zasnoł ? Karina nie wiedziała co ma robić popadła w panikę lecz nie ruszała się bo widocznie nie chciała go budzić (ach miłość). W tym samym momęcie wrócił Bill. Gdy zobaczył śpiącego Toma, ubzdurał se, że Karina molestuje go i rzucił się na nią z pięściami i śmierdzącym oddechem.
- Nie molestuj mojego brata, on jest delikatny!!! – krzyknoł i zaczoł przytulać półżywego Toma.
Mr. Dred nie wiedział o co chodzi i chyba nie miał specjalnego zamiaru dowiedzieć się bo na te wszystkie wrzaski i przytulanki powiedział tak:
- Lubię naleśniki! – po czym dalej kimał czy mdlał, sama nie wiem.
Nikt nie wiedział dla czego, ale Bill zaczoł nagle okazywać swój instynkt matczyny i gadać od rzeczy.
- Tomuś, moje Ty słoneczko odezwij się do braciszka, braciszek tak bardzo Cię kocha!
Po tym co powiedział Bill pan menager chyba stracił cierpliwość i zaczoł okazywać swoją prawdziwą stronę.
- Dobra dzieciarnia, koniec przytulania i innych dupereli o dwudziestej rozpoczyna się gala Mtv, więc o dziewiętnastej macie być odstrzeleni, wypachnieni i co kieruje do Billa umyci!! – stwierdził z wielką powagą i szybko wyszedł.
Gustav miał już widocznie dość głupiego zachowania bliźniaków więc postanowił wziąść sprawę w swoje ręce. Na początek zabrał się za Billa. Wzioł do ręki porcelanowy talerz po czym zawołał Billa …
- Bill! – … i rozbił mu go na głowie.
Bill odrazu odzyskał przytomność i chyba poczuł swój własny smród.
- Fuj, co tak śmierdzi rzygowinami ? – spytał Gustava.
- Lepiej żebyś nie wiedział. – stwierdził, poklepał kumpla po ramieniu i skierował do łazienki.
Gdy uporał się już z Billem nadszedł czas na coś o wiele gorszego… Toma!
CDN
Boże! Wreszcie to napisałam! Nie zbyt się trzyma kupy, ale ważne, że coś tam jest xD
Billuś patrz, ten pan chyba mnie lubi!
Bill[myśli]: Dla czego oni zawsze kamerują mojego ciulika ?
Obadajcie, Bill zrobił tu taką pozę jak Jezus na obrazku w domu mojej babci O_o
Ja się stym zgadzam w 100 %!
Ludzie nowa generacja! 50 grosz już niedługo w Twoim kiosku!